Przejdź do treści
+48 781 696 824 redakcja@radioaktywny.pl Lublin · Polska tło 0,12 µSv/h

Wystawa fotografii

Urbex w Fotografii

IX Edycja Urbex w Fotografii

| 10:00–19:00 | Warszawa

Zwiedzający przechodzą między wolnostojącymi planszami z fotografiami w przeszklonej hali

Dziewiąta edycja Urbex w Fotografii zajęła w Warszawie długą, przeszkloną halę z żeliwną konstrukcją dachu i rzędem łukowych okien. Zdjęcia wisiały na czarnych planszach zawieszonych na łańcuchach, a między nimi stanął pokój urządzony jak wnętrze z Zony, podświetlana makieta zakładu przemysłowego i sala, w której przez dwa dni szły prelekcje.

Ekspozycja

Czarne plansze pod szklanym dachem

Plansze ustawiono w rzędzie przez całą długość hali — część wolnostojąca, część zawieszona na łańcuchach pod dachem. Na jednej mieściło się dwanaście odbitek w układzie cztery na trzy, każda z białym podpisem pod spodem. Przy ścianach donice z zielenią, pod sufitem lampy w kloszach; zwiedzający, część z plecakami, przechodzili między planszami i zatrzymywali się przed nimi.

Kadry trzymały się jednej tonacji — ciemnej, wnętrzowej. Sterownie z pulpitami i tablicami rozdzielczymi, hale z rzędami maszyn, długie korytarze, warsztaty z rozrzuconym sprzętem, maszynownie, kolorowe witraże, betonowy bunkier stojący w suchej trawie, drewniana willa z wieżyczką i pokoje z resztkami mebli. Podpisy pod odbitkami są na fotografiach nieczytelne, więc.

Przy wejściu, na czarnej metalowej ścianie, wymalowano szablonem napis „PRZE-ŚWIT”, a pod nim drobnym drukiem notkę o Fundacji Prześwit jako inicjatorze projektu i o kolektywnej instytucji kultury. Tekst kończy się warszawskim adresem, którego z fotografii nie da się odczytać.

Tytuł wystawy na dworcowych tablicach

We wnęce łukowej wisiały trzy diodowe tablice informacyjne — takie jak na peronach, w ramach z logotypami goURBEX i PIXEL. Górny wiersz układał się w napis „URBEX W FOTOGRAFII”, obok mniejsza tablica pokazywała „IX”, a niżej szło „EDYCJA 2024″. Po lewej stronie ściany plansza z planem „Fabryki Samochodów Osobowych”, po prawej zielony plakat „KWK Kazimierz, Sosnowiec” z sylwetkami szybów kopalnianych i kodem QR.

Pokój jak z Zony

W jednym z kątów stanęła aranżacja wnętrza: pomarańczowa skórzana kanapa na czerwonym wzorzystym dywanie, za nią piętrowo ustawione telewizory kineskopowe, jeden z włączonym ekranem. Na dywanie atrapa czarnego bloku z tabliczką „BLOK GRAFITOWY RBMK-1000, 250x250x600″ i pomarańczowy radiometr wojskowy z sondą na kablu. Ścianę zajmowała plansza „BUDOWLE OCHRONNE” o schronach i ukryciach, a cały kąt podświetlono na zielono.

Makieta zakładu w gablocie

Osobne stanowisko dostała duża drewniana makieta kompleksu przemysłowego, zamknięta w płytkiej gablocie z drewnianą ramą i podświetlona od środka świetlówkami. Jasne klocki budynków stoją wzdłuż dróg, teren obsadzono modelami drzew i otoczono ciemnym pasem zieleni. Na klockach wypalono podpisy: „ZAKŁAD Nr 6″, „S.T.W.”, „LABORATORIUM CENTRALNE” i kilka etykiet zaczynających się od słowa „Budynek”. Tabliczki z nazwą całości w kadrze nie ma, więc.

Scena

Dwa dni prelekcji

Prelekcje szły w sali z łukowym oknem i kolumnami nagłośnieniowymi na ścianach: duży ekran LED, rzędy białych krzeseł składanych, przy krawędzi sceny równo ustawiony rząd papierowych toreb z materiałami. Blok otwierała plansza „URBAN EXPLORATION” na tle nocnej panoramy miasta z sylwetką stalowej konstrukcji zbiornika gazu.

Na jednym z wystąpień prelegentka z mikrofonem pokazywała slajd z trzema kadrami: laboratorium z rzędami szklanej aparatury, wnętrze z przeszkloną kopułą i ujęcie ze szklaną kulą. Na innym prelegent z identyfikatorem na smyczy prowadził przez zdjęcia zardzewiałej, zdewastowanej hali — podpis slajdu kończył się na „…WNIA JĄDROWA”, reszty głowy publiczności zasłoniły..

Kto przyszedł

Przy planszach robiły się grupki. Na jednym z kadrów kilkanaście osób stoi wokół planszy ze zdjęciami wnętrz — sterowni, hali z maszynami, warsztatu — a stojący z boku mężczyzna, zwrócony do grupy, najwyraźniej je objaśnia..

.

Zdjęcia z wystawy