
Strefa Wykluczenia
Czarnobyl
Miejsce, które zmieniło wszystko — nasze relacje z serca Strefy Wykluczenia.
Prypeć·stela na wjeździe do miasta
Dlaczego tu wracamy
Miejsce, które zmieniło wszystko
Wyjazd do Czarnobyla był dla nas kamieniem milowym — momentem, w którym pasja do eksploracji opuszczonych miejsc połączyła się z fascynacją historią katastrofy, która na zawsze zmieniła to miejsce na mapie Europy. Strefa Wykluczenia to dla nas coś więcej niż lokacja — to symbol tego, jak szybko natura odzyskuje to, co człowiek zostawił.
Na tej stronie zbieramy nasze materiały z Czarnobyla i okolic: relacje z eksploracji Prypeci i strefy, dozymetryczne pomiary z terenu, historię katastrofy i ewakuacji, oraz odcinki serii „Atom na Wolności” o ciekawostkach atomowych.


Kalendarium
Jak to się rozegrało
-
26.04.198601:23
Wybuch reaktora nr 4
Podczas testu turbogeneratora reaktor wymyka się spod kontroli. Dwie eksplozje zrywają płytę górną i otwierają rdzeń na otwarte niebo. Pożar gasi straż, której nikt nie powiedział, z czym ma do czynienia.
-
27.04.198614:00
Ewakuacja Prypeci
Całe miasto wsiada do autobusów. Komunikat mówi o trzech dniach i o tym, żeby zabrać tylko dokumenty. Mieszkańcy nie wrócili nigdy — dziś Prypeć stoi dokładnie tak, jak ją wtedy zostawili.
-
Listopad 1986
Sarkofag
Nad zniszczonym blokiem staje betonowa osłona — oficjalnie „Obiekt Schron”. Budowana w pośpiechu, przez ludzi pracujących na zmiany liczone w minutach, i od początku traktowana jako rozwiązanie tymczasowe.
-
Listopad 2016
Arka
Na sarkofag nasunięto Nową Bezpieczną Powłokę — stalowy łuk zbudowany obok i przesunięty na miejsce po szynach, największa ruchoma konstrukcja lądowa, jaką postawił człowiek.
-
2021
Nasz wyjazd
Wyjazd do Czarnobyla w 35. rocznicę wybuchu. Ten jeden wyjazd rozbudził eksploracyjną pasję na nowo i przesądził o tym, co było dalej — łącznie z tym, że czytasz teraz tę stronę.
-
26.04.2026
Czterdzieści lat
Strefa dalej jest zamknięta, a Prypeć dalej stoi pusta. W tym roku pokazujemy ją na wystawie fotografii „40 lat zamknięte w obrazie”.
Tu jesteśmy
Kadry ze strefy
Tak to wygląda dzisiaj
Dozymetria w terenie
Co pokazuje licznik

Dozymetr nie mówi, czy jest bezpiecznie. Mówi, ile promieniowania dociera do czujnika w tej sekundzie, w tym jednym punkcie. Krok w bok potrafi zmienić odczyt kilkukrotnie — dlatego w terenie liczy się nie pojedyncza liczba, tylko to, jak bardzo skacze.
Poniżej są odczyty, które da się sprawdzić na naszym zdjęciu obok: chwilowy i uśredniony, prosto z ekranu. Wartość dla Lublina jest poglądowa — to typowe tło naturalne, ta sama liczba, którą pokazujemy na górze każdej strony.
- Lublin, tło naturalnewartość poglądowa 0,12µSv/h
- Pod chłodnią, średniapole AVG na ekranie 0,58µSv/h
- Pod chłodnią, odczyt chwilowypole REAL na ekranie 5,94µSv/h
- Prypeć, centrum miastapomiar z naszego wyjazdu do uzupełnienia
Puste pole nie jest błędem. Nie wstawiamy liczb, których nie zmierzyliśmy sami albo nie mamy z czego zacytować — na stronie, która ma uczyć, zmyślona dawka jest gorsza niż jej brak.
-
Bramka dozymetryczna Ze strefy nie wychodzi się bez sprawdzenia. Bramka albo puszcza, albo nie. -
Środki ochrony Kask, maska, fartuch. Nie na zdjęcie — bez tego nie ma wejścia. -
Ściana dozymetrów Każde gniazdo to jeden człowiek i jedna zmiana. Numer zamiast nazwiska.
Samosioły
Natura odbiera swoje
Po ewakuacji część mieszkańców wróciła — nielegalnie, na własną odpowiedzialność, do domów, w których się urodzili. Nazwano ich samosiołami. Zostało ich niewielu i są w podeszłym wieku; uprawiają ogródki, trzymają zwierzęta i mieszkają w strefie, z której formalnie nikt nie ma prawa korzystać.
Wokół nich strefa zarasta. Ulice Prypeci są dziś alejami w środku lasu, a asfalt widać tylko tam, gdzie ktoś regularnie jeździ. To jest ten obraz, po który wracamy: nie ruina, tylko las, który wszedł do miasta.

Z tego tematu